poniedziałek, 20 sierpnia 2012

łosoś teriyaki + coleslaw

Nigdy nie jadłam i podstanowiłam zrobić, zwłaszcza że sos czekał już długo. Filet z łososia zalałam porządnym chlustem sosu. Niestety wszystko spłynęło więc odwróciłam rybę skórą do góry. Marynowałam ją wieczorem i czekała w lodówce aż do obiadu. Mięso nabrało ładnego koloru brąz lub bordo. Piekłam 20 min. w temp. 180 stopni.

A surówka powstała z:

pół niedużej kapusty białej
1 duża marchewka
1 mała cebula
1 mała pietruszka
1 malutki seler.

Posłużyłam się robotem. Kapustę i cebulę poszatkowałam w cienkie paski, reszta warzyw starta na drobnych oczkach.

Wymieszałam z 2 łyżkami majonezu, 2 łyżkami jogurtu naturalnego, 1 łyżeczką musztardy. Do tego sól i pieprz.


1 komentarz:

  1. jednen z moich ulubionych sposobów na łososia, pycha :)

    OdpowiedzUsuń